3 lis 2012

Anioł, nie człowiek

Profesor Henryk Skarżyński jest niesamowity! To światowej sławy otolaryngolog i czuję się zaszczycona ;), że przeprowadził u mnie dwie operacje wszczepienia protez strzemiączka. Mam wrażenie, że mój przypadek to pikuś, on robi takie rzeczy, że się w głowie nie mieści, ludzie kompletnie niesłyszący dostają "drugą szansę". Wszczepia implanty ślimakowe, jest nowatorem w swojej dziedzinie. I ma ZŁOTE RĘCE :) Tak powiedziała jedna z pielęgniarek na jego oddziale, jak byłam tam pierwszy raz, a teraz już to wiem sama. 27 października miałam przeprowadzoną drugą stapedotomię, zdecydowałam się na nią bez wahania, bo pierwsza odmieniła moje życie. Traciłam słuch od kilku lat, w dość młodym wieku, zdiagnozowano u mnie otosklerozę i zabiegi to była jedyna opcja aby zastopować chorobę i odzyskać słuch do pewnego stopnia. I udało się :) Moja droga była długa, zanim znalazłam tego anioła, byłam u wielu lekarzy, którzy, nie wiedzieć czemu, nie chcieli zdiagnozować u mnie tej niezbyt rzadkiej choroby... Straciłam przez to sporo czasu, a on się w otosklerozie bardzo liczy, im szybszy zabieg, tym lepszy efekt, bo choroba postępuje. Ale jak to powiedziała wspomniana pielęgniarka "nie jesteśmy nieomylni, wszyscy jesteśmy ludźmi ...chociaż pan profesor to nie wiem... on jest aniołem :)"


Gdyby tu trafił ktoś z tym samym problemem, zapraszam do kontaktu ze mną. Bardzo chętnie opowiem o moich doświadczeniach, wiem, że to się przydaje. Sama musiałam przecierać szlaki... Mimo dostępności internetu zdobywanie informacji łatwe nie jest, o pewnych rzeczach za mało się mówi i ludzie nie mają pojęcia czego się spodziewać...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz