16 lis 2012

Zwierzęce skojarzenia

Wydziergałam czarnego węża. Szaliczek wg dość popularnego wzoru "boa", zaczerpniętego dawno temu z garnstudio.com



Skojarzenia, to ja mam ciekawe... pomyślałam o czarnej mambie


Czy wiesz, że Czarna Mamba jest jednym z najszybszych węży na Świecie?
Wąż ten jest zdolny do poruszania się z prędkością 20 km/h a największa odnotowana szybkość to 24 km/h. Mamba czarna jest największym jadowitym wężem w Afryce, o długości przekraczającej 2,5 m, ale dochodzącej niekiedy do ponad 4,5 m[4]. Nazwa gatunkowa węża pochodzi od czarnej barwy wnętrza pyska. Posiada wysoko toksyczny jad zawierający neurotoksynę, to dawka śmiertelna jeśli nie zastosuje się szybko antidotum. Eurotoksyna oddziałuje na układ nerwowy ofiary, paraliżując mięśnie – ofiara zachowuje świadomość, ale jest sparaliżowana. Śmierć następuje wskutek uduszenia, zwykle w ciągu 7-15 godzin od ukąszenia.
źródło: http://www.szczekaopada.pl

...i jeszcze materiał dla widzów o mocnych nerwach ;)
http://ngc.gazeta.pl/pl/najgrozniejsze-weze/wideo/czarna-mamba

Brrrrr!


Lepiej zmienię temat na przyjemniejszy.


--- Looking for Blue ---




Jest już w drodze do mnie taki cudny moteczek Buscando Azul, myślę, że powstanie z niego moja pierwsza chusta. Waham się jeszcze jaki wzór wybrać, bardzo podoba mi się jesienny The Lonely Tree, ale ponieważ ładnie mu w tweedzie, casting na Malabrigo chyba wygra Dragonfly Wings. Oba dostępne na Rav za free.



Kontynuuję grę w skojarzenia, Buscando azul pozwala na piękne, skrzydlate.....


14 lis 2012

Pastele

Znalazłam zdjęcia sprzed roku, o podobnej porze, dyniowej jak widać na załączonym obrazku. Uczyłam się rysunku z książki.



Ukończony rysunek pojechał do mojej mamy w prezencie imieninowym.

W tym roku obdarowałam ją szalem z alpaki, wzór według własnego pomysłu. Poszły prawie 3 motki niteczki Drops Alpaca 100%, kolor 8120. Kolor nazwałam benzynowym, pozornie szarobury, z nutką zieloności i niebieskości, w rzeczywistości ma mikrowłoski w kolorach amarantowym, a nawet żółtym. W rezultacie w różnym oświetleniu kolor zmienia się i mieni benzynowo ;)


Już się robi sweterek na zamówienie z takiej niteczki.


Marchewkowe...

...pole rośnie wokół mnie...


CIASTO MARCHEWKOWE

Super szybkie i łatwe ciasto, a uwielbiamy je wszyscy, nawet mój syn, zadeklarowany przeciwnik marchewki ;)

SKŁADNIKI:
• 300g mąki pszennej
• 1,5 łyżeczki sody oczyszczonej
• 200g cukru (ja używam ksylitol)
• 1 czubata łyżka kakao
• 1 płaska łyżka cynamonu
• około 350g drobno startych marchewek (5-6 średnich sztuk)
• 4 jajka
• 150ml oleju z pestek winogron

WYKONANIE:

Wszystkie składniki wrzucić do miski, najlepiej w kolejności jak wyżej. Porządnie wymieszać łyżką. Ciasto przełożyć do foremek, najlepiej silikonowych, to nie trzeba się bawić w ich „panierowanie”.
Piec 45 minut w temperaturze 190 stopni C.

Czasami opcjonalnie dodaję domową konfiturę z całymi wiśniami, wówczas redukuję ilość cukru.
Foremki – czasem do muffinek, innym razem keksówki. Chyba wolę wersję krojoną z większej foremki, bo ciasto jest mięciutkie w środku.

Marchewkowe po ogrodzie miewam sny...




-Antoś, jaką surówkę najbardziej lubisz?
-Marchewkę z jabłkiem
- A jakie jest twoje ulubione ciasto?
- Placek marchewkowy!
- O, widzę że bardzo lubisz marchewkę!
- Nienawidzę! Tfu!

Hmmm... zrozumieć dziecko... Marchewka w czystej postaci wzbudza odruchy wymiotne, nawet sam jej zapach powoduje poważne wykrzywianie twarzy u mojego syna. A w potrawach… odwrotnie. Tylko za każdym razem najpierw podaję do spróbowania, a po okrzykach zachwytu nad smakiem nowej potrawy demaskuję jej skład  jakoś sobie trzeba radzić z uparciuchem ;) W przeciwnym razie rozwija transparenty „MARCHEWKA JEST OBRZYDLIWA” i „NIENAWIDZĘ MARCHEWKI”



...W marchewkowym stanie jest najlepiej mi
Rosnę sobie dołem głowa górą nać...

Zdjęcie dodam jak się dorobię aparatu… Listopad miesiącem moich urodzin, więc jest szansa, że moja druga połówka przeczyta w mych myślach i...

...wszystko się może zdarzyć...

5 lis 2012

3 lis 2012

Anioł, nie człowiek

Profesor Henryk Skarżyński jest niesamowity! To światowej sławy otolaryngolog i czuję się zaszczycona ;), że przeprowadził u mnie dwie operacje wszczepienia protez strzemiączka. Mam wrażenie, że mój przypadek to pikuś, on robi takie rzeczy, że się w głowie nie mieści, ludzie kompletnie niesłyszący dostają "drugą szansę". Wszczepia implanty ślimakowe, jest nowatorem w swojej dziedzinie. I ma ZŁOTE RĘCE :) Tak powiedziała jedna z pielęgniarek na jego oddziale, jak byłam tam pierwszy raz, a teraz już to wiem sama. 27 października miałam przeprowadzoną drugą stapedotomię, zdecydowałam się na nią bez wahania, bo pierwsza odmieniła moje życie. Traciłam słuch od kilku lat, w dość młodym wieku, zdiagnozowano u mnie otosklerozę i zabiegi to była jedyna opcja aby zastopować chorobę i odzyskać słuch do pewnego stopnia. I udało się :) Moja droga była długa, zanim znalazłam tego anioła, byłam u wielu lekarzy, którzy, nie wiedzieć czemu, nie chcieli zdiagnozować u mnie tej niezbyt rzadkiej choroby... Straciłam przez to sporo czasu, a on się w otosklerozie bardzo liczy, im szybszy zabieg, tym lepszy efekt, bo choroba postępuje. Ale jak to powiedziała wspomniana pielęgniarka "nie jesteśmy nieomylni, wszyscy jesteśmy ludźmi ...chociaż pan profesor to nie wiem... on jest aniołem :)"


Gdyby tu trafił ktoś z tym samym problemem, zapraszam do kontaktu ze mną. Bardzo chętnie opowiem o moich doświadczeniach, wiem, że to się przydaje. Sama musiałam przecierać szlaki... Mimo dostępności internetu zdobywanie informacji łatwe nie jest, o pewnych rzeczach za mało się mówi i ludzie nie mają pojęcia czego się spodziewać...

Tulisie

Jakie to miłe dostać kwiaty bez okazji... Z wrażenia aż je obfotografowałam....

Uwielbiam tulipany!






Halloween :-o

Halloween w tym roku ładnie się udało, był Jack-o'-latern i pyszne muffinki z pajęczyną ;)







Muffinki nie tylko ładniutkie, rodzinka orzekła, że są również przepyszne. Zrobiłam je na podstawie lekko zmodyfikowanego przepisu dwiechochelki
Modyfikacja polegała głównie na użyciu xylitolu zamiast cukru pudru i to był strzał w dziesiątkę :)

Ksylitol to cukier brzozowy, który ma 40% mniej kalorii i jest zdrowy :) Fenomen ksylitolu polega na tym, że w molekule ma 5 a nie 6 atomów węgla, dzięki czemu daje odczyn zasadowy w organizmie, a nie kwasowy jak cukier tradycyjny. W efekcie niszczy bakterie a nie powoduje ich rozwój. Używanie ksylitolu redukuje ryzyko próchnicy zębów.

Minusem ksylitolu jest jedynie jego wysoka cena... Ale się mogliśmy zdrowo opychać słodkościami :) Nie słodzimy nic oprócz wypieków, więc zużycie mamy niewielkie, czasem się można szarpnąć na odrobinę słodkiego luksusu ;)

9 paź 2012

1, 2, 3 próba posta

Zdalne publikowanie posta - czy to się na prawdę uda? Chylę czółko przed panami programistami...

wiem, wiem, nie takie rzeczy ludzie robią... ale pan programista pewnie nie czai jak można tak szydełkiem wywijać. Ha! No to jesteśmy kwita :)

No i stało się...

... wprawdzie się nic nie przewróciło, ani nie rozlało, tylko zaczęłam w końcu pisać. Wcześniej miałam zbyt zajęte ręce :) chociaż od dawna mnie korciło, aby to zrobić. A więc jestem. Właściwie jestem od zawsze, ale teraz bardziej publicznie. Za szybką, przez którą niby widać w obie strony, ale nie do końca. Sami decydujemy ile nas przez nią widać i jak często przez nią patrzymy na świat. Ponieważ to mój absolutny debiut, postanawiam, że to na dzisiaj tyle. Do zobaczenia!


PannaPikotka
obrazek pastelami suchymi, inspirowany Fochną mia-mi




Wyobraźnia